Thursday, July 23, 2009

sny

nad specyfiką snów zastanawiał się już niejeden, czy są one odbiciem rzeczywistości?, odreagowaniem wydarzeń dnia?, rozładowaniem przemęczonej psychiki?, ujściem pragnień?, dojściem do głosu niezrealizowanych zamierzeń?, krzykiem nieosiągalnych marzeń?... a może wszystkim po kolei? 

śnią mi się ostatnio dziwne rzeczy: a to ciotka została uduszona, to znów szwagier wyskoczył z okna, innym razem nie zdążyłam na końcowy egzamin w szkole, dziś Wiesiek łaził po bagnach i uciekał przed wariatem

ale przecież,mimo tragizmu, sny nie były ani tragiczne, ani przerażające, to nie te z których człowiek budzi się spocony

każdy sen ma swoje drugie dno, wątek ukryty (dla niewtajemniczonych), ale ważniejszy niż cała fabuła, wątek który nadaje mu charakter

i moje mają, można powiedzieć nawet ten sam mają, a jeśli nie ten sam do końca, to o tej samej tematyce

tematyka mnie nie dziwi, choć dziwne jest, że wciąż ona się u mnie powtarza skoro dotyczy dawnych dziejów i osób z którymi nie mam absolutnie nic do czynienia 

dziwi mnie fabuła, barwna,szybka i zmieniająca się akcja i osoby biorące w niej udział - skąd się biorą morderstwa i samobójstwa, skąd mosty i wieżowce, windy i parki, bagna i lasy, kościoły i festyny, fabryki i szkoły, autostrady i peryferia jakichś dziwnych miast

skąd to się wszystko bierze?

No comments: