Może jeszcze zdążę coś w lutym napisać...
ostatnio mam większe niż zwykle urwanie głowy - więcej pracy, no i sama bardziej się pilnuję,
żeby więcej się przykładać do obowiązków, no i to też zaowocowało zwiększoną liczbą zamówień.
Dzieci miały przedłużone ferie, Arek i Emilka to już bardzo długie bo i przed feriami trochę byli przeziębieni
no i teraz po, tylko Dawid załapał się na 3 nadprogramowe dni. Ale dosyć tego, jutro wszyscy do szkoły i do przedszkola, a ja też wreszcie wskoczę na mój normalny tryb pracy.
Zabrałam się za studium biblijne - idzie mi to opornie i z trudnościami, mam wiele wątpliwości, przede wszystkim czy właściwie się do tego zabieram, ale nie spieszę się, pilnuję systematyczności.
To studium jest efektem mojego pobytu w Koniakowie na rekolekcjach DK - ORAR II stopnia i poniekąd III stopnia Oazy Rodzin w Przemyślu w sierpniu zeszłego roku.
O samych rekolekcjach pewnie mi się jeszcze uda umieścić jakąś notkę, ale pewnie nie tak szybko, choć kto tam wie ;)
A teraz idę pisać do Agi, bo mam jej dużo do opowiadania...
No comments:
Post a Comment