a właściwie Jacek mnie natchnął swoim opisem
to dobra odmiana po tym wszystkim, czego słuchałam ostatnio i pewnie dobra na niedzielę dobra po tym całym męcząco przytłaczającym dniu...
bo życie jest tak bezsensownie przytłaczające
tak przytłaczająco bezsensowne...
a wszelkie poszukiwania sensu czegokolwiek, nie przynoszą zadowalającej odpowiedzi
i chyba już nikt nigdy nie odpowie na pytanie "po co?..."
tylko, że to nie może przeszkadzać żyć normalnie, tylko jak to jest normalnie...?
nie raz już zastanawiałam się, czy człowiek jest zobowiązany do poszukiwania sensu życia
czy wszystko musi mieć sens od spraw banalnych poprzez wielkie?
a jaki sens ma szukanie sensu, skoro człowiek i tak zakończy życie
no owszem, trzeba zapracować na życie wieczne
ale nie wystarczy być...
a po co być...
wiele osób odpowiadało na pytania w przeróżny sposób, ale czy ktokolwiek zdołał mnie przekonać...
od wielu lat zadaję sobie pytanie "po co?"
odpowiedź zna pewnie tylko Bóg...
a deszcz jest taki piękny...

2 comments:
Ja natchnąłem? Opisem? Nie pamiętam :-)
Pozdrawiam z zaspanego Olsztyna :-)
dziękuję za pozdrowienia z Olsztyna :)
no tak się składa, że akurat natchnąłeś Jacku, choć Twój opis nie był "z Rubika", ale jakoś tak mi się skojarzyło ;)
Post a Comment