"Gdybym był jak Edyta Górniak, fałszowałbym hymn mieliby mnie za durnia,
nosiłbym też obciachowe kiecki, śmiałby się ze mnie nawet Marek Niedźwiecki"
"A gdybym był jak Marek Konrad, zmusiliby mnie w banku śląskim do konta"
przeglądam sobie blogi innych osób i popadam w pewnego rodzaju zniechęcenienosiłbym też obciachowe kiecki, śmiałby się ze mnie nawet Marek Niedźwiecki"
"A gdybym był jak Marek Konrad, zmusiliby mnie w banku śląskim do konta"
bo niby co ja mogę powiedzieć światu? czy to co piszę ma jakąś wartość, sens, a czy ja aby nie jestem za stara na blog?
kiedyś marzyło mi się napisanie książki, napisałam nawet jedną (leży gdzieś w szafie, raz wyjęłam i się nieźle uśmiałam) i kilkanaście opowiadań i innych bzdur, wydawało mi się nawet, że potrafię coś ciekawego napisać, ale nie czarujmy się - o ile kiedykolwiek miałam umiejętność sklecenia kilku zdań, obowiązki, praca, rodzina, brak rozwijania zmysłu artystycznego, spowodowały, że po pisarskim zapale nie pozostało ani śladu
tak więc czytam te wszystkie blogi dowcipne, ciekawe, ukazujące świat różnych form, ludzi i zdarzeń i zastanawiam się czy warto pisać
a może nie warto nawet rozmyślać nad tym i próbować porównywać się do innych, stwarzać na nowo styl, tylko poszukać gdzieś na nowo własnego...
przypomina mi się pewne zdarzenie
rozmawiałam przez telefon z Justynką, dziewczyną mojego brata
a że była sobota, a jak w sobotę bywa, trzeba nadrobić porządki z całego tygodnia, biegałam dziwnym pędem z kuchni do pokoju próbując skupić się na jakiejś czynności i na rozmowie jednocześnie
przyglądał się mi mój brat i w pewnej chwili powiedział: "nie musisz tak biegać żeby ona cię słyszała" - rozśmieszyło mnie to, bo uświadomiłam sobie, że biegam bez celu, szukając gdzieś w myślach, co chciałam robić
powtórzyłam Justynce, co powiedział Robert, a ona na to "no, wiesz mnie to nie przeszkadza, z resztą to bieganie to u ciebie standard" - rzeczywiście mam skłonności do nabijania kilometrów po mieszkaniu, ale nie sądziłam, że ktokolwiek może uznać to za jakieś tam moje normalne zachowanie
"w takim razie muszę się zmienić" - odparłam Justynce
na to rzekł Robert "nie, nie zmieniaj się, bądź sobą" i zaśpiewał
"nie Rysiem Ochudzkim, nie Kubą Wojewódzkim i nie Majdanem, i nie Dodą.
Bądź sobą! I tylko sobą."
może faktycznie coś w tym jest i nie warto tworzyć czegoś na wzór kogoś innego
może mam prawo zanudzać ludzi tym blogiem, mimo, że nie przedstawia większej wartości...
ostatecznie to przecież w tytule zaznaczyłam, że to mój niepoukładany blog... ;)
fragmenty piosenki: "Bądź sobą" Grupa Operacyjna
2 comments:
Masz prawo :)
No i końcu jakieś wprawki trzeba robić :P ;)
hehe, odkryłam możliwość dopisywania swoich komentarzy :P
dziękuję A. za stałe czytanie moich wypocin, choć wiem, że nie należą do najciekawszej lektury
dziękuję za wsparcie, wielki całus :*
Post a Comment